W Obertynie dzień Wszystkich Świętych wygląda nieco inaczej niż u nas. Przede wszystkim dlatego, że są tutaj dwa kościoły. Jeden to nasz rzymskokatolicki a drugi to cerkiew grekokatolicka. W cerkwi nie ma takiego święta. Jest tylko dzień poświęcony modlitwie za zmarłych i wypada on chyba 7 listopada (o ile dobrze pamiętam na chwilę obecną). Dlatego 1 listopada ludzie nie związani z naszym kościołem pracują. Sklepy są otwarte.
W naszym kościele były dwie Msze Święte w ten dzień. Jedna w kościele i jedna na cmentarzu połączona z różańcem odmawianym w czasie procesji. Przyszło sporo osób. Co jakiś czas pojawiały się też psy. Mój brat powiedział dowcipnie, że to są te dusze, które przeszły reinkarnację. Na szczęście babcie czuwały, jak zwykle i jak któryś się za dużo szwędał to albo dostał reklamówką albo laską.
Groby na tutejszym cmentarzu nie są tak oświetlone jak u nas, ale mają ozdobione krzyże wiankami z kwiatów sztucznych.
| Kapliczka na cmentarzu |
| Święty (chyba) Antoni - tego jakoś nie odgadliśmy :)) |
| Fragment grobu, po którym chodziłam |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz