Powitać...

Witaj!
Skoro w tym momencie czytasz tego bloga, to dlatego, że ja Ci go udostępniłam. Proszę, nie rozsyłaj linka dalej. Sama chcę wybrać ludzi, z którymi zechcę podzielić swoimi wrażeniami.
Postanowiłam uczynić to w ten sposób, bo wydaje mi się, że kilka osób będzie tym zainteresowane, a ja nie będę musiała pisać tego samego tekstu wiele razy...

czwartek, 17 listopada 2011

5400 hrywien mandatu czyli jak zrobić SS w konia...

Kiedyś poprzednia siostra przełożona z Obertyna zostawiła samochód zaparkowany przed plebanią w Kołomyji. Po powrocie znalazła za szybą karteczkę a na niej tekst mniej więcej taki:
"Za parkowanie samochodu na trawniku, za niszczenie strefy zielonej, za zakłócanie spokoju należy zapłacić mandat w wysokości 2000 hrywien. Połowę opłaty należy uiścić pod poniższym adresem (tu został podany adres plebani), a drugą połowę pod niżej wskazanym (tutaj adres kościoła parafialnego w Kołomyji). W przypadku nie uiszczenia opłaty na czas odsetki będą wzrastać, co daje odpowiednio kwotę 5400 hrywien."
Siostra mandat przeczytała szybko i zbladła. Przyjechała do domu i pokazała go drugiej siostrze. Obie zmartwione postanowiły zadzwonić pod wskazany na kartce numer. Okazało się, że dodzwoniły się do kucharki z plebani. Zmartwione opowiedziały jej całą historię i zapytały, co mają robić, czy gdzieś można to odwołać, gdzie jechać. Pani kucharka powiedziała im, żeby jeszcze raz przeczytały uważnie adresy i zobaczyły, jakie pieczątki są na mandacie. Siostry przeczytały i zorientowały się, że plebania kołomyjska zrobiła sobie z nich żarty. Tymczasem księża w Kołomyji do dzisiaj ze śmiechem opowiadają, jak zrobili siostry służebniczki w konia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz