Powitać...

Witaj!
Skoro w tym momencie czytasz tego bloga, to dlatego, że ja Ci go udostępniłam. Proszę, nie rozsyłaj linka dalej. Sama chcę wybrać ludzi, z którymi zechcę podzielić swoimi wrażeniami.
Postanowiłam uczynić to w ten sposób, bo wydaje mi się, że kilka osób będzie tym zainteresowane, a ja nie będę musiała pisać tego samego tekstu wiele razy...

poniedziałek, 14 listopada 2011

Randka w ciemno

Pewnego wieczoru jednego z tych, kiedy nawet księżyc nie świecił, żeby choć trochę rozjaśnić ukraińskie drogi, jeden młody chłopak przez pola wracał od swojej dziewczyny. Szedł tak przed siebie po omacku i nagle... łup! Jego głowa zderzyła się z czymś twardym. Odsunął się nieco i w ciemnościach zamajaczyło mu coś białego. Przygląda się dokładniej... dotyka... i wyczuwa koński pysk. Zorientował się, że "pocałował" konia. Na co zwierzak w odpowiedzi równie soczyście parsknął i opluł zalotnika.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz