Powitać...

Witaj!
Skoro w tym momencie czytasz tego bloga, to dlatego, że ja Ci go udostępniłam. Proszę, nie rozsyłaj linka dalej. Sama chcę wybrać ludzi, z którymi zechcę podzielić swoimi wrażeniami.
Postanowiłam uczynić to w ten sposób, bo wydaje mi się, że kilka osób będzie tym zainteresowane, a ja nie będę musiała pisać tego samego tekstu wiele razy...

czwartek, 1 grudnia 2011

Babcie znów ratują sytuację

W niedzielę, jak w każdej rzymskokatolickiej parafii u nas rozpoczął się okres adwentu a wraz z nim roraty. Mamy lampiony dla dzieci, mamy figurkę Dzieciątka Jezus, które dzieci sobie losują po mszy tylko... nie mamy dzieci. Ale babcie są wierne jak zwykle i to one trzymają w dłoniach kolorowe lampiony, które ja zapalam przed Eucharystią każdego dnia i to babcie losują karteczki. A ta która wylosuje karteczkę z obrazkiem aniołka dostaje do domu na dzień figurkę Dzieciątka.

We wtorki jest Koronka do Miłosierdzia Bożego i babcie niektóre mówią ją ze słuchu. Kiedyś jedna modli się i słyszę... "ofiaruję Ci duszę i ubóstwo..." ;) Takie to są te nasze babcie, ale gdyby nie one to dzisiaj na Mszy byłabym tylko ja.

W dodatku rozpoczyna się problem z wodą. Brak deszczu sprawia, że brakuje wody w studniach. Potrzeba śniegu albo deszczu.

1 komentarz: