W niedzielę, jak w każdej rzymskokatolickiej parafii u nas rozpoczął się okres adwentu a wraz z nim roraty. Mamy lampiony dla dzieci, mamy figurkę Dzieciątka Jezus, które dzieci sobie losują po mszy tylko... nie mamy dzieci. Ale babcie są wierne jak zwykle i to one trzymają w dłoniach kolorowe lampiony, które ja zapalam przed Eucharystią każdego dnia i to babcie losują karteczki. A ta która wylosuje karteczkę z obrazkiem aniołka dostaje do domu na dzień figurkę Dzieciątka.
We wtorki jest Koronka do Miłosierdzia Bożego i babcie niektóre mówią ją ze słuchu. Kiedyś jedna modli się i słyszę... "ofiaruję Ci duszę i ubóstwo..." ;) Takie to są te nasze babcie, ale gdyby nie one to dzisiaj na Mszy byłabym tylko ja.
W dodatku rozpoczyna się problem z wodą. Brak deszczu sprawia, że brakuje wody w studniach. Potrzeba śniegu albo deszczu.
Babcie rządzą:P
OdpowiedzUsuń